! Blog został przeniesiony, obecnie dostępny jest pod adresem: introwertyczka1.wordpress.com !

13.07.2015

To, o czym się nie mówi - cz. I

Bez wątpienia będzie to najtrudniejszy post na tym blogu, a przynajmniej jeden z najtrudniejszych. Bardzo długo zastanawiałam się, czy w ogóle tego rodzaju post publikować, bo jednak zawsze staram się być odpowiedzialna za to, co publikuję. Doszłam jednak do wniosku, że ciężkie tematy również są warte poruszenia i nie można tak po prostu udawać, że ich nie ma.

W dzisiejszych czasach mówi się praktycznie o wszystkim. Reklamy bombardują nas lekami na potencję, gazy i hemoroidy, teledyski puszczane w środku dnia ocierają się o soft porno. Reality szoły, w których ludzie srają i kąpią się przed kamerami, byleby tylko zabłysnąć i na chwilę zaistnieć. Co chwila okazuje się, że jakiś celebryta gustuje w panach, a nie w paniach, a inny ma puszczalską córkę.

Współczesne życie to swoisty synopticon. Wszędzie kamery, nawet w zwykłych prowincjonalnych szkołach już są kamery, nic się przed nikim nie ukryje. Okamerowane sklepy, kluby, a gdy dzwoniłam ostatnio zarejestrować się do lekarza, miły głos uprzedził mnie, że rozmowa będzie nagrywana. We wszelkiego rodzaju biurach obsługi jest to samo, wszystko wszędzie nagrywają. Permanentna inwigilacja. Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie nie ma już prywatności. Wszystko się nagrywa, wszystko się pokazuje, o wszystkim się rozmawia. Dawniej nikt nie zwracał uwagi na jakichś homoseksualistów, fetyszystów czy jakieś molestowania. Wiadomo było, że są, że istnieją, ale nikt nie robił wokół tego szumu. Teraz pociąg do osób tej samej płci to wręcz atut, cała kultura gejowska wyrosła. Wszędzie geje i geje. Modne stało się głoszenie wszem i wobec swoich preferencji seksualnych - tak, jakby akurat to było najważniejsze, kto z kim sypia. Przestała istnieć jakakolwiek intymność, nawet prywatność. Nie ma prywatności, nie ma skromności, jest umiejętność sprzedawania siebie. Łóżko wyszło poza sypialnię, życie rodzinne - poza dom, lekkie nietrzymanie moczu - poza majtki. Policja myśli okazała się być absolutnie niepotrzebna: ludzie teraz sami obnoszą się ze swoimi myślami, przeżyciami i pragnieniami, nie trzeba wyciągać myśli z ludzkich głów na siłę.

Seks? Oczywiście, pogadajmy o seksie, co konkretnie chcesz wiedzieć? Wszak trzeba się podzielić informacjami, z kim się sypia, jak i kiedy oraz co się preferuje. No i kto ostatnio kogo molestował.

Nietrzymanie moczu, nadmierna potliwość stóp, problem z gazami, rzyganie po obżarstwie, wycieranie bab z nosa? Pewnie, porozmawiajmy o tym, wymieńmy się doświadczeniami. Czemu nie?

Skoro nawet w telewizji o tym mówią, to znaczy, że przy rodzinnym obiedzie również można o tym pogawędzić. W końcu jest społeczne przyzwolenie. 

Najbardziej zadziwia określenie "infekcje intymne". Skoro mówi się o nich publicznie w ogólnokrajowej telewizji, no to już raczej nie są intymne.

O tak, w dzisiejszych czasach nie ma tematów tabu, mówi się o wszystkim i wszystko się toleruje, bo tolerancja teraz jest takim modnym fajnym słowem. Określenia "tolerancja" można swobodnie używać w odniesieniu do tych wszystkich rzeczy, które powinny być sprawami osobistymi, a mimo to nie są. Nie powinno się o nich mówić publicznie, a mimo to mówi się i to aż za dużo, do przesady.

Jest jednak taka drobna rzecz, o której nikt otwarcie nie mówi i której każdy się wstydzi, jeżeli akurat ona go spotka.

Ta rzecz to... (dowiesz sie niedlugo w czesci II).

Archiwum bloga

! Blog został przeniesiony, obecnie dostępny jest pod adresem: introwertyczka1.wordpress.com !
Kopiowanie tekstów jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na Weheartit Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Bloglovin Adres e-mail

O mnie

Moje zdjęcie
Mam na imię Daria i w przestrzeni internetowej jestem głównie nawiedzoną multiblogerką. Założyłam blogi z niezwykle banalnego powodu: po to, aby prezentować publiczności swoją twórczość. Tak się składa, że internet i funkcjonujący w jego ramach blogger oferują taką możliwość, więc czemu z niej nie skorzystać?

W chwili obecnej blogowanie pozwala mi zarówno na wyrażanie siebie, jak i na uporządkowanie swoich rozbieganych myśli. Wciągnęło mnie od pierwszej chwili i nie ukrywam, że sporą większość czasu w sieci poświęcam właśnie prowadzeniu blogów. :-) Mam ich kilka i każdy z nich jest dla mnie ważny.

Zachęcam również do wypowiadania się na Forum dla Ciebie, a także do zapoznania się z moją ofertą w zakresie pomocy blogowej: Ulepsz swój blog z Introwertyczką!.