! Blog został przeniesiony, obecnie dostępny jest pod adresem: introwertyczka1.wordpress.com !

11.02.2015

Śpi leśniczy w leśniczówce

Kolejna porcja kawałów abstrakcyjnych na poprawę humoru wieczorem (tak, tylko wieczorem, bo rano już nie będą działać, nie będą miały mocy sprawczej):

Chłop orze pole, a w gruncie rzeczy.

Kucharka ugotowała dwie zupy - jedna za słona, a druga firanka.

Koń siedzi w kinie, a siedząca przed nim krowa zasłania mu ekran wielkim kapeluszem. Koń trąca delikatnie krowę w kark i prosi: 
- Przepraszam, czy mogłaby pani zdjąć kapelusz? 
Krowa odwraca się i ryczy ze zdziwienia: 
- O rety! Koń w kinie!!! 

Lecą trzy samoloty: jeden w prawo, drugi w lewo, a trzeci za nimi.

Rozmawiają dwa pączki:
- Złożyłem papiery na studia.
- I co, dostałeś się?
- Chyba cię popierdoliło, przecież jestem pączkiem!

Aula studencka. Trwa wykład, a za oknem robotnicy kładą ocieplenie i co chwilę zaglądają przez okno na aulę. Nagle wykładowca nie wytrzymał:
- A co oni tak tu zerkają???
- Bo to są studenci zaoczni. - pada odpowiedź z sali.

Wchodzi facet do cukierni, prosi 10 pączków, bierze rozrywa, zjada dżem i resztę wyrzuca, wychodzi. Następnego dnia sytuacja się powtarza, zamawia 20 pączków, wybiera dżem, resztę wyrzuca. Trzeciego dnia zamawia 30 pączków, cukiernik sprzedaje, ale w końcu zniecierpliwiony i zaintrygowany całą sytuacją pyta się faceta: 
- Pan to jest motocyklistą, prawda? 
- Tak, a skąd pan wie?- odpowiada zdziwiony. 
- Bo motor stoi przed sklepem.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy jakiś tłum pod swoim oknem. Wstaje, patrzy się, a to... zbieg okoliczności.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy, jak coś się turla za oknem. Wstaje, patrzy, a to... historia kołem się toczy.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy głośne uderzenia. Wstaje, wygląda przez okno, patrzy, a tam... sąsiad bije rekordy.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy hop-hop-hop. Wstaje, wygląda przez okno, a tam... sąsiadowi skacze ciśnienie.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy jakiś straszny łomot. Wstaje, wygląda przez okno, a to... temperatura spadła poniżej zera.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i patrzy, że za oknem lecą jakieś wióry. Wstaje, wygląda, patrzy, a to... sąsiad struga wariata.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i patrzy, że ktoś coś piłuje. Wstaje, wygląda, patrzy, a to... sąsiad sobie drzemkę ucina.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy, że ktoś coś dźwiga. Wstaje, wygląda przez okno, patrzy, a to... sąsiad wnosi skargę.

Wyjrzał żołnierz z okopu i coś mu do łba strzeliło.

Jadą dwa tramwaje: jeden jest czerwony, a drugi też skręca w prawo.

Jadą dwa tramwaje: jeden jest czerwony, a drugi niestety.

Lecą dwa bociany: jeden biały, a drugi jeszcze szybciej.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy jakieś kroki. Wstaje, wygląda przez okno, a to... droga biegnie do lasu.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi sie i słyszy pukanie do drzwi, otwiera, patrzy, a tam... praca przyniosła mu efekty.

- Co to jest: małe, niebieskie i zżera kamienie?
- Mały niebieski pożeracz kamieni. 

- Co ma wspólnego łyżka z jesienią?
- Je się nią!

Do pociągu wsiedli Stefan Bulla i Marian Paliwko. Nagle odzywa się Bulla:
– My się, prawda, znamy, ja o panu to nawet taką anegdotkę wymyśliłem. Mogę powiedzieć?
– Tak.
– Marian Paliwko lubi strzelać sobie piwko.
Paliwko się zamyślił, po czym mówi:
– Ja też wymyśliłem o panu anegdotkę.
– Tak?
– Bulla, Bulla, ty głupi chuju.

W kuchni rozmawiają baton i widelec, nagle baton zaczyna się histerycznie śmiać.
Na to widelec mówi:
- Ej baton, z czego ty się tak śmiejesz?
- A nie ważne, nie będę mówił, bo się obrazisz...
- Nie... Ja bym się obraził? No powiedz!
- Dobra powiem, jeśli na pewno się nie obrazisz.
- No jasne!
- Wymyśliłem taki rym: "widelec pierdzielec", no ale chyba się nie obraziłeś, co nie?
- NIE!
Zapadła cisza, a po kilku minutach widelec nagle się odzywa:
- Ty wiesz baton, ja też wymyśliłem rym.
- Tak, a jaki?
- Baton, ty chuju! 

Żona mówi do męża:
- Deszcz idzie.
- Powiedz, że mnie nie ma.

O drugiej w nocy dzwoni telefon, zaspany Kowalski podnosi słuchawkę:
- Słucham?
- Przepraszam, czy to numer 555-55?
- Nie, pomyłka, to numer 55-555.
- Ojej, przepraszam, że pana obudziłem.
- Nic nie szkodzi. I tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.

Wchodzi facet z karabinem do autobusu i krzyczy:
- Zenek, Zenek! Gdzie jest Zenek?!? Natychmiast dajcie mi tu Zenka!
Przerażeni pasażerowie wskazują na pewnego mężczyznę i mówią:
- To, to jest Zenek.
W tej chwili facet z karabinem podchodzi do gościa i mówi:
- Zenek, kryj się!
I puścił serię po pasażerach.  

– Zawód ojca?
– Ojciec nie żyje.
– A kim był?
– Gruźlikiem.
– Ale co robił?!?
– Kaszlał.
– Ale z czego żył?!? Z tego się przecież nie żyje!
– No to właśnie mówię, że nie żyje!

Szedł facet koło reflektora i... go olśniło.

Narobiłaś niezłego bigosu! - pochwalił gość kucharkę.

Poszedł staruszek do lasu i... zgrzybiał.

– Co to jest: jak chodzi to zielone, jak biega to czerwone, a jak skacze to niebieskie?  
– Nie wiem.  
– Też nie wiem, ale fajne.

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy jakiś huk. Wstaje, wygląda przez okno, patrzy, a to... komuś spadł kamień z serca.
  
Drogowiec chciał być dżentelmenem i... zaprosił żonę do walca.

Archiwum bloga

! Blog został przeniesiony, obecnie dostępny jest pod adresem: introwertyczka1.wordpress.com !
Kopiowanie tekstów jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na Weheartit Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Bloglovin Adres e-mail

O mnie

Moje zdjęcie
Mam na imię Daria i w przestrzeni internetowej jestem głównie nawiedzoną multiblogerką. Założyłam blogi z niezwykle banalnego powodu: po to, aby prezentować publiczności swoją twórczość. Tak się składa, że internet i funkcjonujący w jego ramach blogger oferują taką możliwość, więc czemu z niej nie skorzystać?

W chwili obecnej blogowanie pozwala mi zarówno na wyrażanie siebie, jak i na uporządkowanie swoich rozbieganych myśli. Wciągnęło mnie od pierwszej chwili i nie ukrywam, że sporą większość czasu w sieci poświęcam właśnie prowadzeniu blogów. :-) Mam ich kilka i każdy z nich jest dla mnie ważny.

Zachęcam również do wypowiadania się na Forum dla Ciebie, a także do zapoznania się z moją ofertą w zakresie pomocy blogowej: Ulepsz swój blog z Introwertyczką!.