! Blog został przeniesiony, obecnie dostępny jest pod adresem: introwertyczka1.wordpress.com !

11.02.2015

Samotność i przepaść

Co najbardziej dręczy w samotności? Wstyd. Wstyd za to, że można być aż tak żałośnie samotną.

Wstyd mi za to, że nie mam pracy, wstyd mi za to, że nigdy nikogo nie miałam, wstyd mi za to, że nikogo nie mam. I myślę sobie: czy to możliwe, żebym była aż tak żałośnie samotna? Odpowiedź na to pytanie niestety nie jest dla mnie satysfakcjonująca ani zadowalająca. Dlaczego? Bo brzmi ona: TAK.

Dawni znajomi... mają tę cechę, że są dawni i ja też jestem dla nich dawna, stanowię prehistorię, trafiłam do śmietnika nic nie znaczących obiektów wspomnieniowych. Jestem dla nich nikim, zerem.

Odczuwam wstyd przed ludźmi, których mijam na ulicy, przed dawnymi znajomymi, przed ludźmi w ogóle i przed samą sobą. Jestem tak okropnie żałosna, że nawet ścierka od podłogi jest bardziej użyteczna, lepsza i fajniejsza niż ja. Można ją w kółko brudzić, wyżymać, tarmosić, a ona i tak będzie dalej ścierać i ścierać te podłogi. Odporna z niej bestia, a ja taka odporna nie jestem.

Czasami czytam blogi normalnych ludzi. Piszą o mężach, dzieciach, podróżach, imprezach, drogich kremach i kreacjach z Zary. To takie urocze, takie... no właśnie normalne. A o czym ja miałabym rozmawiać z normalnymi ludźmi? O bezrobociu, o depresji, o nerwicy, toksycznym wychowaniu?

Przeglądam od czasu do czasu facebook. Ten fenomenalny serwis społecznościowy mogę zdefiniować jako zestaw moich dawnych znajomych, którzy kilkoma kliknięciami udają, że nadal nimi są - niezwykły paradoks wirtualnego świata. Jakieś dzieci na zdjęciach, jakieś ślubne kreacje, jakieś fryzury z imprezy, jakieś grupowe słit focie, jakieś selfie nad morzami i pod palmami - a ja patrzę na to wszystko jakby zza szyby, przez wirtualne okno zwane internetem. Patrzę i myślę, jak strasznie mi wstyd.

Na takim etapie życia, na którym obecnie jestem, przepaść między mną a normalnymi ludźmi jest tak bardzo głęboka, że gdybym poszła w ich kierunku, to bym spadła z wysoka prosto w ową przepaść.

I tak mi cholernie wstyd za tę przepaść, bo wiem, że sama ją wykopałam, mozolnie pracowałam przez całe lata na jej istnienie, na to, żeby się pojawiła. I tak mi jest strasznie za siebie wstyd z jej powodu...

Bo przecież mogło być altenatywnie niesamotnie.

Archiwum bloga

! Blog został przeniesiony, obecnie dostępny jest pod adresem: introwertyczka1.wordpress.com !
Kopiowanie tekstów jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na Weheartit Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Bloglovin Adres e-mail

O mnie

Moje zdjęcie
Mam na imię Daria i w przestrzeni internetowej jestem głównie nawiedzoną multiblogerką. Założyłam blogi z niezwykle banalnego powodu: po to, aby prezentować publiczności swoją twórczość. Tak się składa, że internet i funkcjonujący w jego ramach blogger oferują taką możliwość, więc czemu z niej nie skorzystać?

W chwili obecnej blogowanie pozwala mi zarówno na wyrażanie siebie, jak i na uporządkowanie swoich rozbieganych myśli. Wciągnęło mnie od pierwszej chwili i nie ukrywam, że sporą większość czasu w sieci poświęcam właśnie prowadzeniu blogów. :-) Mam ich kilka i każdy z nich jest dla mnie ważny.

Zachęcam również do wypowiadania się na Forum dla Ciebie, a także do zapoznania się z moją ofertą w zakresie pomocy blogowej: Ulepsz swój blog z Introwertyczką!.